środa, 30 października 2013

Status poszkodowanego weterana nie dla każdego

Orzecznictwo Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie ujawnia, że status poszkodowanego weterana nie będzie przysługiwać każdemu poszkodowanemu żołnierzowi zawodowemu, który doznał obrażeń lub urazu podczas pobytu na misji poza granicami państwa (np. w Afganistanie). Wyrokiem z dnia 29.08.2013 r. wymieniany Sąd oddalił skargę Roberta K. na decyzję Ministra Obrony Narodowej w przedmiocie przyznania statusu weterana poszkodowanego (sygn. akt. II SA/Wa 719/13). Wcześniej podobne rozstrzygnięcia zapadały w sprawach o sygn. akt. II SA/Wa 1412/12, II SA/Wa 1434/12, II SA/Wa 1473/12, II SA/Wa 1605/12, czy II SA/Wa 1808/12. Utrwala się więc linia orzecznicza (tymczasem w WSA w Warszawie) dla zainteresowanych przyznaniem statusu weterana poszkodowanego niekorzystna. W sprawie Roberta K. miało być inaczej, bowiem miało dojść do jej przełamania za sprawą skierowanie sprawy do rozstrzygnięcia przez NSA. Nie doszło do tego. Robert K. nie zdecydował się ostatecznie na wnoszenie skargi kasacyjnej do NSA od wyroku WSA. Problem jednak pozostał i wynika ze sposobu pojmowania przez organy wojskowe i WSA w Warszawie treści art. 4 pkt 15 lit. c) ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o weteranach działań poza granicami państwa (Dz.U. Nr 205, poz. 1203), tj. przepisu który stanowi, że "wypadkiem pozostającym w związku z działaniami poza granicami państwa jest zdarzenie nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uszczerbek na zdrowiu, które zaistniało podczas lub w związku z (...) c) innymi działaniami pozostającymi w bezpośrednim związku z wykonywaniem zadań przez żołnierza, z wyłączeniem przypadków, w których żołnierz przy wykonywaniu zadań nie przestrzegał przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy". Praktyka sądowa i organów wojskowych stosuje tutaj wykładnię zawężającą, co w mojej ocenie nie jest prawidłowe, szczególnie, że nie podaje się kryteriów, które pozwoliłyby tego rodzaju wypadek choćby z grubsza rozpoznawać.  Nie ma sensu pisać skarg do WSA na decyzje odmowne Ministra Obrony Narodowej, gdy się zarazem nie zamierza przeprowadzić swojej sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny, który jest władny ową praktykę skorygować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz