sobota, 19 kwietnia 2014

Wdowia renta rodzinna i jej zmniejszanie


Sąd Okręgowy w Warszawie XIV Wydział Ubezpieczeń Społecznych oddalił wyrokiem z dnia 12 marca 2014 r., sygn. akt. XIV U 5626/13 odwołanie Anny G-S i stwierdził, że ma obowiązek zapłacić na rzecz Dyrektora Wojskowego Biura Emerytalnego w W., wynikające z jego decyzji z dnia 24 września 2013 r. o rocznym rozliczeniu renty rodzinnej w związku z osiągniętym w 2012 r. przychodem i w 2010 r. przychodem - kwotę 3.851,14 zł oraz kwotę 5.681,78 zł - w obu tych przypadkach w dodatku z odsetkami ustawowymi. W wymienionym wyroku Sąd przyjął, że do sytuacji Wnioskodawcy ma zastosowanie przepis art. 40 oraz art. 40a i art. 40b ustawy z dnia 10 grudnia 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (Dz.U. z 2013 r. poz. 666) oraz, że Wnioskodawczyni, pobierająca od dnia 1 września 1990 r. wojskową rentę rodzinną po mężu kpt. Krzysztofie G., który zginął wskutek wypadku drogowego w sierpniu 1990 r. i śmierć ta pozostawała w związku ze służbą wojskową, a której prawo do wojskowej renty rodzinnej ustalono decyzją z dnia 23 listopada 1990 r. w oparciu o przepisy ustawy z dnia 16 grudnia 1972 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych i ich rodzin (Dz.U. (Dz.U. z 1983 r. Nr 29, poz. 139, z 1984 r. Nr 52, poz. 270, z 1985 r. Nr 20, poz. 85, z 1989 r. Nr 35, poz. 190, z 1990 r. Nr 34, poz. 198, Nr 36, poz. 206 i Nr 92, poz. 540) – wojskową rentę rodzinną, obowiązana była - w związku z osiąganiem przychodu z tytułu działalności podlegającej obowiązkowi ubezpieczenia społecznego, zgłosić fakt uzyskiwania takiego przychodu organowi rentowemu celem ustalenia przez ten organ rentowy, czy pobierane świadczenie nie podlega zawieszeniu lub zmniejszeniu w stosownej decyzji. Sąd przyjął, że te jej obowiązki wynikały z przepisów art. 40a i art. 40b ustawy z dnia 10 grudnia 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (Dz.U. z 2013 r. poz. 666), a skoro ich nie dopełniła – będąc dodatkowo powiadamiana o nich pismem organu rentowego jeszcze ze stycznia 1999 r. - świadomie wprowadziła w błąd wojskowy organ emerytalny, co do wskazywanych w art. 40 i art. 40a oraz art. 40b faktów. Dlatego według Sądu ma obowiązek zwrócić organowi – wraz z odsetkami ustawowymi naliczanymi od pierwszego dnia drugiego kwartału roku kalendarzowego następującego po roku rozliczeniowym, wymienione wcześniej kwoty pieniężne. Od tego wyroku wniosłem apelację i czekam na jej rozstrzygnięcie. Sygnalizuję ten problem, bowiem zauważyłem, że takich wdów pobierających rentę rodzinną i dodatkowo zarobkujących, którym WBE obcina uzyskiwane przychody lub zawiesza rentę rodzinną, jest więcej. Problem w tym, że powoływane przez WBE w decyzjach (i przez SO w omawianej sprawie) przepisy nie dotyczą obowiązków związanych z wojskowymi rentami rodzinnymi. Przepis art. 40 wojskowej ustawy emerytalnej dotyczy emerytur i rent inwalidzkich (a w szczególnym przypadku renty inwalidzkiej III grupy), zaś przepisy art. 40a i art. 40b (dodane do ustawy z dniem 1.10.2003 r.) dotyczą osób "uprawnionych do zaopatrzenia emerytalnego" lub osób „pobierających wojskową rentę inwalidzką”. Anna G–S nie jest osobą uprawnioną do zaopatrzenia emerytalnego (z ustawy z dnia 10 czerwca 1993 r.), bo jest jedynie osobą dalej pobierającą rentę rodzinną (w rozumieniu ustawy z dnia 10 czerwca 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin), przyznaną ustawą z dnia 16 grudnia 1972 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych i ich rodzin (Dz.U. (Dz.U. z 1983 r. Nr 29, poz. 139, z 1984 r. Nr 52, poz. 270, z 1985 r. Nr 20, poz. 85, z 1989 r. Nr 35, poz. 190, z 1990 r. Nr 34, poz. 198, Nr 36, poz. 206 i Nr 92, poz. 540), której ponadto uzyskane i potwierdzone decyzją organu rentowego prawo do renty rodzinnej na podstawie przepisów dotychczasowych (a więc ustawy z 16 grudnia 1976 r.), zachowano w taki sposób, że stało się wojskową rentą rodzinną w rozumieniu również cyt. ustawy z dnia 10 czerwca 1993 r. Anna G–S jest osobą, której prawo do renty rodzinnej zachowano, a nie osobą której prawo takie przysługuje i (koniunkcja) może być na podstawie wskazanej nowej ustawy (dziś obowiązującej) przyznane. Zakres zastosowania przepisu art. 40a nie obejmuje przypadku Wnioskodawcy, która do zaopatrzenia emerytalnego uprawniona nie jest (uprawnienie takie zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 10 czerwca 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym przysługuje żołnierzom zawodowym oraz członkom ich rodzin z budżetu państwa na zasadach określonych w ustawie), bo nie jest ona, ani żołnierzem zwolnionym z zawodowej służby wojskowej, ani członkiem rodziny żołnierza zawodowego, zmarłego pod rządami ustawy z dnia 10 czerwca 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin. Nikt nie ustalał prawa Anny G- S do zaopatrzenia emerytalnego na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 czerwca 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin do renty rodzinnej w związku ze śmiercią jej męża (żołnierza zawodowego) w sierpniu 1990 r. "Zachowanie" nową ustawą emerytalną dotyczy zresztą nie prawa do świadczenia (bo to zostało przesądzone na podstawie wcześniejszej regulacji ustawowej i potwierdzającej je decyzji organu rentowego), lecz wysokości wypłacanej renty rodzinnej. Przepisów zaś tej ustawy oraz ustaw z zakresu ubezpieczeń społecznych (np. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych) nie można interpretować rozszerzająco (to jest tak jak uczynił to Sąd Okręgowy). Tak więc obowiązki ujęte w art. 40a ustawy nie mogą być w sposób prosty i mechaniczny stosowane w odniesieniu do osoby Anny G–S. Jeśli zaś chodzi o przepis art. 40b ustawy to i ta regulacja może być zasadnie odnoszona wyłącznie do „osoby uprawnionej do emerytury lub renty inwalidzkiej”, lecz taką osobą Anna G–S nie jest. Skoro nie jest, to nie było podstaw do wydawania decyzji nakazującej zwrot podobno "nienależnego świadczenia" (w oparciu o art. 48 wojskowej ustawy emerytalnej). Przepis art. 48 ust. 2 ustawy stanowi, że: „Osoba, która pobierała świadczenia pieniężne ustalone i wypłacone na podstawie nieprawdziwych zeznań lub dokumentów albo w innych wypadkach świadomego wprowadzenia w błąd wojskowego organu emerytalnego, jest obowiązana do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń pieniężnych, wraz z odsetkami, w wysokości i na zasadach określonych przepisami prawa cywilnego." Ten zaś przepis nie jest przepisem, który obiektywnie ma zastosowanie do Wnioskodawcy. Nie jest ona osobą, która pobierała świadczenia pieniężne ustalone i wypłacone na podstawie nieprawdziwych zeznań lub dokumentów (bo takimi akurat dowodami Sąd Okręgowy w sprawie nawet nie dysponował i z materiałów sprawy lub z uzasadnienia wyroku nie wynikało aby nimi ten Sąd dysponował), ani osobą która pobierała tego rodzaju świadczenie pieniężne ustalone i wypłacone na podstawie świadomego wprowadzenia w błąd wojskowego organu emerytalnego, bowiem świadome wprowadzenie w błąd wymaga aktywności osoby, a nie zaniechania, czyli braku aktywności w określonym kierunku (w powiadamianiu), szczególnie gdy powinności informacyjne (co do ukierunkowanej aktywności) ciążą na pracodawcy i urzędzie skarbowym. Sąd Okręgowy w tej ocenie, którą był zaprezentował w uzasadnieniu skarżonego wyroku, terminowi „świadome wprowadzenie w błąd” nadał znaczenie specjalne, odbiegające od powszechnie przyjętego dla tego rodzaju określenia, tak w doktrynie, jak i w orzecznictwie sądowym. W efekcie nie zachodzi w przypadku Anny G–S przypadek „świadczenia nienależnego” w rozumieniu art. 48 wojskowej ustawy emerytalnej, które obowiązana byłaby zwrócić, i tak samo w rozumieniu art. 410 k.c. Tym bardziej nie może mieć też zastosowania, jako podstawa prawna rozstrzygnięcia o odsetkach, którymi Sąd postanowił obciążyć Wnioskodawcę uznając prawidłowość rozstrzygnięcia w tej sprawie przez organ rentowy, przepis art. 359 § 1 k.c. Z tego bowiem przepisu wynika, iż odsetki należą się tylko wtedy, gdy to wynika z czynności prawnej (w tej sprawie nie wynika), albo z ustawy (w tej sprawie wojskowa ustawa emerytalna obowiązku zapłaty odsetek nie przewiduje), z orzeczenia sądu (ale tylko wtedy, co jednak nie ma miejsca, gdy orzeczenie takie jest konstytutywne lub wynika z przepisu pomieszczonego w ustawie o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin, albo z przepisu innej ustawy), względnie z decyzji organu (gdy podstawa prawna takiego rozstrzygnięcia w decyzji wynika z przepisu ustawowego, co również w tej sprawie nie ma miejsca). Poinformuję, jak została moja apelacja rozstrzygnięta przez Sąd Apelacyjny. Ciekawe ile jeszcze takich wdów zmuszano do zwrotu pobranych rent rodzinnych (w całości lub znaczącej części). Oto prawdziwie interesujące pytanie, które należałoby skierować do Ministra Obrony Narodowej, bo to on nadzoruje pracę wojskowych biur emerytalnych oraz do Najwyższej Izby Kontroli, która ten wycinek działalności Biur powinna skontrolować i spowodować zwrot wdowom pieniędzy, które tak naprawdę poza prawem zostają im odbierane.