sobota, 2 września 2017

A jednak cenzura ...

Sygnalizowałem w jednym ze wcześniejszych postów, że Wydawca Glos znanej prawniczej firmy wydawniczej wstrzymał ich "zamawianie", chociaż ich de facto do tej pory nigdy ode mnie nie zamawiał, bo glosy już napisane do wyroków i uchwał sądów polskich przesyłałem do niego z propozycją publikacji i zazwyczaj były przyjmowane bez kręcenia nosem. Nastąpiła w tym zakresie zmiana stanowiska Wydawcy, więc ostatnio zapytałem w mailu, czy wypowiada mi się w taki oto sposób (przez "wstrzymanie zamawiania") umowę ramową, która mnie z tym Wydawcą łączyła. W odpowiedzi otrzymałem wiadomość: "Szanowny Panie, moja wcześniejsza informacja nie stanowiła wypowiedzenia obowiązującej umowy. Wynikała ona z pewnych ograniczeń, jakie zostały wprowadzone generalnie przy zamówieniach nowych materiałów. Jeśli chciałby Pan zaproponować orzeczenie do zglosowania, proszę o przesłanie takiej propozycji z uzasadnieniem. Każda propozycja zostanie przeze mnie zweryfikowana pod kątem popularności wśród klientów. Pozdrawiam serdecznie, Justyna (...) Wydawca Glos ... A więc jednak cenzura i w dodatku w złym guście. No cóż trzeba będzie uruchomić własną glosatornię, bo możliwości tej korporacyjnej właśnie ujawniły, że ambicją Wydawnictwa jest określanie co powinni czytać prawnicy i osoby prawem zainteresowane, a jakich materiałów do publikacji dopuszczać nie wolno."Dobra" zmiana zamanifestowała swą obecność także na tej łączce... Co to ma wspólnego z problemami służb mundurowych? No przecież ma, bo ruszyła właśnie akcja "nowa wysokość emerytury i policyjnej renty inwalidzkiej oraz rodzinnej" i krytykować sądów w tych sprawach nie będzie wolno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz